Ślub plenerowy Agnieszki i Kuby nad Lago di Iseo Włochy

Viva Italia, viva amore!

Jeśli Lago di Como i Garda są zbyt oczywiste, to Lago di Iseo jest ich romantyczną, retro kuzynką. Mniej turystyczną, spokojniejszą, bardziej „dla wtajemniczonych”. I właśnie tam Agnieszka i Kuba powiedzieli sobie „tak” — jakby żywcem wyjęci z włoskiego filmu o miłości, w którym wszystko dzieje się wolniej, piękniej i bardziej na serio.

Ceremonia odbyła się w plenerze, w starym zamku, z widokiem na jezioro i rozgrzane słońcem wzgórza. Było gorąco — tak bardzo po włosku — ale na szczęście wiał przyjemny wiatr, który ratował wszystkich i dodawał scenom jeszcze więcej filmowości. Agnieszka i Kuba wyglądali jak Romeo i Julia: młodzi, zakochani, trochę szaleni i kompletnie w swoim świecie.

Po ceremonii… rejs łódką. Bo skoro Włochy, skoro jezioro, skoro miłość — to inaczej być nie mogło. A potem długi stół pod gołym niebem: oliwki, rozmowy, śmiech, wino i tańce pod girlandami świateł, które zapalały się powoli, razem z wieczorem. Byli przyjaciele, najbliższa rodzina, dobra energia i to uczucie, że wszyscy są dokładnie tam, gdzie powinni.

My przylecieliśmy, żeby ten ślub sfotografować — a potem jechaliśmy, płynęliśmy, przemieszczaliśmy się wszystkim, czym się dało. Bo dotrzemy drogą morską, lądową i powietrzną, jeśli gdzieś na świecie dzieje się miłość warta opowiedzenia obrazem. A Włochy? Włochy kochamy szczególnie.

Ten dzień był jak list miłosny do prostych przyjemności: słońca, wiatru, ludzi i bycia razem.
Jak z włoskiego kina.
Jak z serca.

Viva Italia.
Viva amore.

Dla Fotografów
Social
Kontakt

Nie możemy się doczekać by poznać Waszą historię. Koniecznie wypełnijcie formularz kontaktowy by sprawdzić naszą dostępność. Prosimy zwracajcie się do nas po imieniu -

Kasia i Kuba

Napisz do nas